LogowanieTwój profilZałóż rachunek

Pakiet dla Ciebie

  • BRE Student
  • SII
  • Standard
  • Prywatny makler

Kontakt

Dom inwestycjny BRE Banku S.A.

ul. Wspólna 47/49
00-684 Warszawa

Sekretariat:

tel. (022) 697 47 00
fax (022) 697 48 20

Infolinia:

tel. (022) 697 49 49
e-mail:
brebrokers@dibre.com.pl

Jesteśmy w Grupie BRE Banku SA.

Strony spółek grupy BRE Banku

Dług nie przekroczy drugiego progu 55 proc. PKB w 2010 r.- UBS (opinia)

11.03. Warszawa (PAP) - Za bardzo mało prawdopodobne uznają analitycy banku UBS niebezpieczeństwo przekroczenia przez dług publiczny w Polsce tzw. drugiego progu ostrożnościowego w wysokości 55 proc. PKB w 2010 r., a za 2009 r. mógł on ich zdaniem być poniżej 50 proc. PKB.

W komentarzu z czwartku wskazują, iż polska definicja długu publicznego jest węższa niż unijna, ponieważ inaczej traktuje Krajowy Fundusz Drogowy, ale także według metodologii unijnej proporcja długu publicznego do PKB za 2010 r. nie przekroczy ustalonego w europejskim pakcie stabilizacji i wzrostu progu 60 proc. PKB.

Chłodna analiza bilansów fiskalnych i poziomu długu może ich zdaniem sugerować, iż Polska ma problemy.

"Problemy Polski nie przypominają w niczym problemów Grecji, nie mniej jednak splot wysokich deficytów budżetowych, wysokiej i rosnącej ścieżki długu oraz zbliżanie się poziomu długu do konstytucyjnych progów grozi tym, że rynki mogą stać się podenerwowane" - napisali.

W kategorii ryzyka stwarzanego przez dług (obejmującego poziom długu i jego sugerowany rosnący trend w określonym czasie), w grupie państw rozwijających się Polska ustępuje tylko Węgrom, zaś spodziewana w br. i następnym fiskalna korekta nie idzie wystarczająco daleko, aby zaradzić tej sytuacji - wskazują w komentarzu.

Zauważają zarazem, iż chłodna analiza nie uwzględnia czynników pozwalających spojrzeć na sytuację Polski z optymizmem.

Jest ich cztery: przychody z prywatyzacji (1,8 proc. PKB w 2020 r.), wpływ umocnionego kursu wymiany złotego, pole do wyższego wzrostu PKB od zakładanego oraz zniekształcający efekt reformy emerytalnej na stan publicznych finansów.

"Czynniki te powinny dopomóc rządowi w utrzymaniu poziomu długu publicznego poniżej 55 proc. PKB według przyjętej w Polsce metodologii jego naliczania oraz poniżej 60 proc. według definicji stosowanej w UE. Z drugiej strony dalsza fiskalna konsolidacja będzie w Polsce potrzebna w 2011 r. i później po to, by sprowadzić w dół strukturalny pierwotny deficyt budżetu" - dodaje komentarz.

Koszty netto reformy emerytalnej wprowadzonej w 1999 r. oceniają na 1,5 proc. PKB w 2004 r. i w 2,0 proc. PKB w 2009 r., zaś rządowy dług wynikający z tego tytułu na 4,0 proc. PKB w 2004 r. oraz na ok. 10 proc. PKB w 2009 r.

Kalkulują w związku z tym, że rządowy dług do PKB, kalkulowany z pominięciem kosztów reformy emerytalnej w 2009 r. wyniósłby tylko ok. 40 proc. PKB przez co Polska porównywałaby się korzystnie z rządami innych państw, "które w wielu przypadkach w kalkulacji długu nie uwzględniają kosztów reformy emerytur i w przyszłości będą do tego zmuszone z powodu starzenia się ludności" - zaznaczyli. (PAP)

asw/ ana/